NASZE PODRÓŻE  
Trasy naszych wypraw  
Ludzie z naszych wypraw  
Ulubione zdjęcia  
Pomysły na biznes  
Wrażenia ekologa  
Ciekawostki kulturowe  
O nas / kontakt  
Inspiracje  
Przygotowania / Rady  
My w mediach  
Do nich wrócimy!  
ENGLISH VERSION  
 

2006-12-19  Wenezuela, 10/12. Siedzac nad Orinoko.

Stromo schodzaca w strone rzeki uliczka w Ciudad Boliwar zaludniona przez turystow czytajacych przewodniki ;-) Widok na Ciudad Bolivar z drugiego brzegu Orinoko. Jedyny most nad Orinoko jest tuz obok Ciudad Bolicar, w najwezszym miejscu na rzece. Stad miasto bylo kiedys nazywane Angostura (zwezenie). Popularna tu mrozona herbate z dodatkiem pasiflory zaserwowano nam w sloikach. Poczulismy sie jak u siebie. Ostatnio w takich naczyniach pilismy sok we Lwowie.


Wenezuelskie nocne autobusy to niezly wynalazek. Siedzenia rozkladaja sie prawie do poziomu a pod nogi wjezdza podnozek. Zasypia sie w jednym miescie a budzi w kolejnym, oddalonym o 10-12h godzin jazdy. To jednak pod warunkiem, ze sie nie zamarznie na smierc po drodze. Tutejsi przewoznicy sa zdaje sie zdania, ze najlepiej znosi sie taka podroz w stanie hipotermii. Na szczescie jako uczeni w pismie znalezlismy odpowiednie ostrzezenia w przewodniku i wyposazylismy sie w polary i spiwory. Nie byl to jednak koniec atrakcji. Nasze miejsca okazaly sie byc wygodnie ulokowane tuz pod jednym z dwoch glosnikow obslugujacych caly autobus. Mielismy wiec niepowtarzalna okazje sluchac i ogladac w tv meksykanskie wydanie Krzysztofa Krawczyka... Oczywiscie bardzo szanujemy fanow tego wykonawcy, ale osobiscie nie jestesmy jego entuzjastami. Dlatego z radoscia powitalismy rozpoczecie filmu... antycznej chyba wersji historii frankensteina skrzyzowanej z van helsingiem. Pelni nadziei na lepsze jutro w koncu zasnelismy.
Ciudad Boliwar to sliczne miasto tuz nad najwezszym miejscem na Orinoko, niedaleko jedynego mostu, jaki zbudowano nad ta rzeka. Wlasnie od tego przewezenia bylo niegdys nazywane Angostura. W starej czesci pelno jest domow wybudowanych ok 200 lat temu, w czasach Simona Bolivara. Urodzony w Wenezueli Boliwar wyzwolil spod hiszpanskiej okupacji 5 krajow - Wenezuele, Kolumbie, Ekwador, Boliwie i Gujane. W Wenezueli jest uznawany za najwiekszego bohatera, a place jego imienia sa doslownie w kazdym miescie i miasteczku.
W centrum miasta mielismy przyjemnosc podyskutowac z 3 gentlemanami nt socjalizmu. Przekonywali, ze socjalizm wenezuelski w przeciwienstwie do sowieckiego jest dobry, bo nie ogranicza wolnosci, a jak sie czlowiekowi nie chce pracowac to i tak ma pieniadze. Niech im sie tylko skonczy ropa...
Poplynelismy lodka na druga strone Orinoko, poszwendalismy sie po nabrzezu i zjedlismy pyszna rzeczna rybke na spolke z kotem, ktory wlasnie przechodzil i uznal, ze skoro juz tu jest, to mu sie nalezy.
Znalezlismy tu godne polecenia biuro podrozy: Adrenaline Expeditions. Prowadzi je dwoch braci: Luis i Ricardo. Obaj spedzili kilkanascie lat w stanach i bardzo dobrze mowia po angielsku. Luis jest super, bardzo pomocny i wiarygodny. Ricardo, ktory siedzi na stale w Santa Elena de Uiuri to kompletny postrzeleniec. Najchetniej prowadzi autorskie wycieczki na Gran Sabame, zwane adrenaline tours. Gran Sabana to inaczej wielka sawanna - wyzyna pelna falujacych traw, strumieni i niespodzianek naszykowanych przez Ricardo. Niestety nie do konca mozna na nim polegac. Chce i obiecuje wiecej, niz jest w stanie zrobic. Ale gawedziarz z niego znakomity.

Powrót
  Opinie o hotelach
nasz sprzęt

bilety

bilety