NASZE PODRÓŻE  
Trasy naszych wypraw  
Ludzie z naszych wypraw  
Ulubione zdjęcia  
Pomysły na biznes  
Wrażenia ekologa  
Ciekawostki kulturowe  
O nas / kontakt  
Inspiracje  
Przygotowania / Rady  
My w mediach  
Do nich wrócimy!  
ENGLISH VERSION  
 

2006-12-18  Wenezuela, 18/12. Sekretne zycie naszych nog

Zachod slonca nad Roroima.


Z powrotem w Caracas. Niestety kafejka na lotnisku ma jakies zaawansowane zabezpieczenia zapobiegajace podlaczeniu czegokolwiek do USB, wiec pelna relacja i zdjecia pojawia sie z Kuby (zakladajac, ze tam dotarla zaawansowana technologia).

Zeby jednak nie trzymac Was w napieciu zbyt dlugo informujemy, ze najwiekszym owadem jakiego spotkalismy byla gigantyczna mrowka (w kategoriach mrowek oczywiscie), ale na szczescie niegrozna. W kategorii plazow przodowala zaba, ktora przypadkowo spuscilam w toalecie. W kategorii gadow niewielkie jaszczurki, ktore zmykaly nam spod stop podczas marszu. Ptakow bylo duzo. Najbardziej unikalnym byl koliber, ktorego Michal wypatrzyl wsrod drzew. Sposrod ssakow innych niz naczelne najwiekszym obiektem byl lis, z ktorym probowal sie zaprzyjaznic towarzyszacy nam Brytyjczyk.
Najwiecej cierpien dostarczaja nam zdecydowanie nasze nogi, ktore od drugiego dnia zaczely zyc wlasnym zyciem. Szly naprzod, choc zdrowy rozsadek wskazywalby, ze sie nie kalkuluje. A umieszczone w poziomie nie reagowaly na zadne bodzce.



Powrót
  Opinie o hotelach
nasz sprzęt

bilety

bilety