NASZE PODRÓŻE  
Trasy naszych wypraw  
Ludzie z naszych wypraw  
Ulubione zdjęcia  
Pomysły na biznes  
Wrażenia ekologa  
Ciekawostki kulturowe  
O nas / kontakt  
Inspiracje  
Przygotowania / Rady  
My w mediach  
Do nich wrócimy!  
ENGLISH VERSION  
 

2007-02-14  Peru. Raj turysty.



Peru odwiedzilismy w styczniu - porze deszczowej - niskim sezonie. Bardzo polecamy to rozwiazanie.

Noclegi. Baza hotelowa jest znakomita. Oficjalne cenniki mowily 20-30USD za dwuosobowy, czysty pokoj z lazienka. Nie zwracalismy na to uwagi. Wchodzilismy i mowilismy, ze mozemy zaplacic 10USD. Poza sezonem to klient stawia warunki. Zawsze przed zaplaceniem ogladalismy pokoj. Czeste sa pokoje bez okien, dla nas nieakceptowalne.

Wyzywienie. Jak zwykle najtaniej jest bazowac na wlasnej kuchni i supermarketach. Te sa znakomicie zaopatrzone. Nie byloby problemem wydawanie 40 zl dziennie na jedzenie na nas dwoje. Ale Peru ma znakomite restauracje. Wydajac polowe tego co w Polsce mozna kosztowac naprawde najlepszej kuchni. Tutaj inwestowalismy bardzo duzo w nasze dobre samopoczucie :)
W restauracjach nalezy z miejsca prosic o "menu". Nie chodzi tu o karte lecz o zestawy dnia - 2 razy taniej niz a la carte.

Transport. Z Limy na polnoc lub poludnie kraju jedzie sie min. 10-20 godzin. Autobusow jest duzo i nigdy nie musielismy kupowac biletow z wyprzedzeniem. Jest kilka klas autobusow. Rozsadnym rozwiazaniem sa camabusy gdzie fotele rozkladaja sie niemal do poziomu. Nocna podroz czyms takim jest calkiem wygodna. Srednio mozna przyjac, ze 15 godzinna jazda to wydatek ok. 25USD. W takim autobusie sa podawane posilki.
W Peru 3-krotnie korzystalismy z krajowych polaczen lotniczych. Warto obserwowac promocje na stronach Lan, AeroCondor, TACA czy StarPeru. Zdarzylo nam sie leciec do Arequipy w cenie biletu autobusowego. Generalnie latanie moze byc tanie jesli nie bedzie sie przelatywalo nad granica. Lot do Juliaci z Limy kosztowal nas 84USD. O 20 minut dluzszy lot do LaPaz w Boliwii to wydatek min. 450 USD.

Atrakcje. Tutaj czesto jest klopot. Sa miejsca, ktorych zobaczyc tanio sie nie da. Wezmy takie Machu Picchu. Bilet wstepu dla osoby doroslej to 40USD. Do ruin dociera sie albo idac Inka Trail, albo z miejscowosci Aguas Calientes:
- Inka Trail to min. 3 dni za 200USD. Taniej sie nie da bo liczba turystow jest ograniczona i trzeba tam isc z agencja.
- do Aguas Calientes mozna dojechac pociagiem. Najtansza opcja dostepna dla obcokrajowcow to koszt 44USD. Mozna tez jechac dookola przez miejscowosci Santa Maria i Santa Theresa. Dociera sie wtedy do konca linii kolejowej za Aguas Calientes. Jeszcze tylko 5h marszu wzdluz torow i mamy zaoszczedzone 44 zielone. Spotkanym w Puno francuzom, ta opcja zajela 3 dni.
Bilety wstepu byly jedyna pozycja w naszych wydatkach, ktora kosztowala "nieprzyjemnie" duzo (szczegolnie na tle innych).
W wiekszosci atrakcji studenci dostana znizki, wiec nie nalezy wyjezdzac bez legitymacji ISIC.

Lonely Planet. Pozycja absolutnie obowiazkowa! Zawiera liste miejsc noclegowych, z ktorych NIE nalezy korzystac. LP ma tak silna pozycje, ze lokalizacje przez nich polecane maja moc turystow. W zwiazku z tym, zgodnie z prawami popytu i podazy, maja rowniez wyzsze ceny. Z naszych doswiadczen wynika, ze najrozsadniejsze jest udawanie sie w poblize rekomendowanych hoteli i zagladanie do sasiadow. Zazwyczj pozwala to oszczedzic nawet pol ceny.



Powrót
  Opinie o hotelach
nasz sprzęt

bilety

bilety